Akcja --> CHINY! Poznaj przodowników herbaty! 0
Akcja ---> CHINY! Poznaj przodowników herbaty!

 

 

 

Akcja --> CHINY!

Nie ma innego państwa, które produkuje więcej herbaty niż Chiny. Nie ma też innego narodu, który pije jej tak dużo jak Chińczycy. Choć znamy je głównie ze znakomitego Yunnan’a, Chiny wkraczają powoli na rynek kawowy. Czy ich kawa będzie tak samo pyszna jak ich herbaty?

Poznaj historię chińskiej herbaty i dowiedz się wielu ciekawostek o najstarszych i największych herbacianych plantacjach na świecie!

 

 

 

 

Jak powstaje herbata

Herbata jaką znamy i kupujemy w naszej ulubionej herbaciarni pochodzi z krzewu herbacianego, który jest częścią rodziny herbatowatej (Theaceae). Jest spokrewniona ze znaną nam rośliną Camellias, która często rośnie w naszych ogródkach. Krzew herbaciany ma trzy główne odmiany: sinensis, który swój początek miał w Chinach – posiada małe i oliwkowe liście; assamica, pochodząca z Assamu – jej liście są szerokie, jasne i bardziej mięsiste; cambodiensis, odnaleziona w Kambodży – nie zaczęto jej jeszcze uprawiać.

Trzeba jednak pamiętać, że herbata, którą tak często pijemy nie pochodzi tylko z dwóch wymienionych wyżej odmian. Przez tysiące lat powstało ponad 500 rożnych typów herbaty – niektóre występują naturalnie w przyrodzie, a inne zostały stworzone z pomocą człowieka.


(Zdjęcie: Natalia Chernenko | Unsplash)

Każdy liść herbaty po zebraniu jest identyczny. Skąd więc podział na herbaty czarne, zielone, turkusowe czy czerwone? To wszystko zasługa oksydacji/utleniania (często błędnie nazywany fermentacją). Jest to wspaniały proces, który powoduje więdnięcie oraz utlenianie każdej zebranej rośliny. Podczas przetwarzania liści herbacianych jest to bardzo kontrolowany proces, gdyż to on determinuje jaki kolor herbaty uzyskamy.
Dla czarnych herbat oksydacja jest całkowita, co oznacza, że liść jest w 100% utleniony.

W herbatach pół-fermentowanych, znanych jako Oolong, proces utleniania jest przerywany, a liść jest utleniony w 10%, 20%, 30% lub w 70%.
Przy zielonych herbatach proces utleniania nie zachodzi.
Za to w herbatach ciemnych (u nas znanych jako Pu erh) zachodzi prawdziwy proces fermentacji mikrobiologicznej.


(Zdjęcie: Phoenix HanUnsplash)

 

Trochę chińskiej historii

Od setek tysięcy lat herbata była uważana za coś drogocennego i specjalnego. Chińczycy pili ją, by poprawić swoje zdrowie, używali jej, by oddać hołd przodkom lub dawali w prezencie (lǐ chá - 礼茶).
Picie herbaty w Chinach miało swoje początki już w 2737 roku pne. Zyskało popularność zarówno na dworze cesarskim, jak i pośród szlachty. Działo się tak przez kolejne dynastie – Tang i Song – na które przypadają złote czasy technologii, wzrostu gospodarki oraz udoskonalenia kultury. To dzięki tym zasługom picie herbaty stało się codziennością we wszystkich klasach społecznych. To właśnie w dynastii Tang uprawy herbaty zostały zwiększone, a picie herbaty Matcha stało się rytuałem. Produkcja zielonej herbaty całkowicie się zmieniła – zaczęto ją podawać działaniu pary wodnej, by wydobyć z niej jeszcze większy aromat. Powstał wtedy proces zwany Gòng chá (貢茶) – gdzie cesarscy reprezentacji udawali się za morze w poszukiwaniu najlepszej zielonej herbaty.


(Zdjęcie: Kaihao ZhaoUnsplash)

W dynastii Song w oko cesarza wpadła prowincja Fujian (to tu powstaje wyjątkowy Lapsang Souchong) – która w późniejszych latach stała się herbatą o najlepszej jakości. Wiek później w Chinach zaczęła powstawać biała herbata – z tych samych prowincji Fujian. Nieco później Mongołowie przywieźli z Chin herbatę Yunnan. To właśnie ona zainspirowała początek herbaty Pu erh.

Aby herbaty przetrwały długą i ciężką podróż, formowało się ją w duże koła – ciastka herbaciane, bądź prostokąty - cegiełki (brick tea). To Cesarz Hongwu uznał, że ta procedura wymaga zbyt dużej pracy od farmerów, a sypana herbata jest tako samo wysokiej jakości.

 
(Zdjęcie: Macau Photo AgencyUnsplash)

 

Ceremonia Gongfu Cha

Ceremonia parzenia oraz picia herbaty metodą Gongfu Cha jest prawdziwą celebracją. Kiedy włożymy odpowiedni wysiłek oraz poświęcimy wystarczająco dużo czasu, każda filiżanka herbaty potrafi być prawdziwym cudem. Podczas Gongfu Cha używanych jest mnóstwo akcesoriów herbacianych – od dekoracyjnej porcelany po prostą glinę – gdzie każdy pełni swoją ważną funkcję.

Gongfu cha można przetłumaczyć jako „staranną herbatę”, gdzie „gongfu” oznacza czas lub wysiłek, a „cha” herbatę.

Ceremonia wymaga sporych umiejętności i w większości przypadków wykonywana jest przez kobiety, których ruchy dłoni są staranne oraz dokładnie wymierzone w czasie. Do parzenia używa się najczęściej herbaty Oolong, choć każda herbata wysokiej jakości jak najbardziej spełni swoje zadanie.

Występują dwa regionalne style parzenia metodą Gongfu cha: bardziej nowoczesny z Chaoshan, gdzie herbatę przelewa się od razu do czarek oraz bardziej rytualny z gór Wuyi, w którym używa się chahai – kubka sprawiedliwości – by jak najlepiej rozprowadzić herbatę po uczestnikach ceremonii.
Głównym elementem rytuału jest gliniany dzbanek „Yixing”, który na początku parzy się gorącą wodą. Jego tworzywo sprawia, że herbata wchodzi w jego powierzchnię, gdzie czemu cały napar zyskuje niesamowity smak oraz aromat.

Polecamy naszą herbatę z regionu Fujian - Gong Fu, która idealnie nada się do ceremonii Gongfu Cha.

 
(Zdjęcie: 五玄土 ORIENTO Unsplash)

 

A może kawy?

Choć Chiny znane są nam przede wszystkim ze wspaniałych herbat, produkują też spore ilości ziaren kawy, które w ostatnich latach zyskały na jakości oraz popularności.

Do niedawna większość ziaren kawy, które były zbierane na plantacjach było eksportowanych do dużych spółek, tj. Nestle czy Starbucks. Chiny produkują ok. 140 ton kawy rocznie. Wydaje się ogromną liczbą, jednak w skali świata jest to zaledwie 1,5% całej produkowanej kawy.
Co w takim razie sprawiło, że o chińskiej kawie zaczęło się mówić coraz głośniej?

Wpłynęła na to zarówno większa jakość produkowanego ziarna, jak i zrównoważony rozwój oraz uprawa. Kawę w Chinach zaczęto uprawiać od ok. 1800 roku na bardzo małą skalę. Swój szczyt osiągnęła w latach 80, XXI wieku. Przez dość słabą jakość oraz mocno rozwinięte inne marki, chińska kawa miała bardzo trudne początki.
Teraz kawa z Chin wchodzi do kategorii speciality. Jakość ziarna znacznie się poprawiła, a wiele mieszanek zyskuje naprawdę wysokie wyniki w testach. Kawa nie zmienia swojego smaku oraz aromatu, dzięki czemu wiele osób może się cieszyć ulubioną kawą przez cały rok.


(Zdjęcie: Gregory AllenUnsplash)

My polecamy naszą wspaniałą kawę z prowincji Yunnan – China Fengmi Dragon.
Yunnan to region w górach południowo-zachodnich Chin. Kawa uprawiana jest na zboczach, gdzie panuje łagodny klimat. Yunnan jest największym obszarem produkcji kawy w Chinach i stanowi ponad 95% całych zbiorów kawy w Chinach. Znajduje się tu również gospodarstwo produkujące kawę Fengmi Dragon. Uprawa jest ekologiczna, a młode rośliny kawy są nawożone np. łuskami kawy. Farma przechodzi obecnie procedurę przyznawania pieczęci sprawiedliwego handlu. Ta znakomita kawa charakteryzuje się eleganckim, dobrze wyważonym body. Jej smak jest nieporównywalnie aromatyczny i słodki, przypomina miód i orzechy laskowe.

Komentarze do wpisu (0)

Bestsellery
Rooibos zielony organic
Rooibos zielony organic
9,70 zł
szt.
Bitter Lemon
Bitter Lemon
14,00 zł
szt.
Aloe Vera Kokos Limonka
Aloe Vera Kokos Limonka
14,00 zł
szt.
Sencha Gruszka z Imbirem w Czekoladzie
Sencha Gruszka z Imbirem w Czekoladzie
11,50 zł
szt.
Darjeeling  Himalayan
Darjeeling Himalayan
12,00 zł
szt.
Darjeeling Ambootia
Darjeeling Ambootia
12,00 zł
szt.
Darjeeling  “Victoria’s Peak”
Darjeeling “Victoria’s Peak”
12,80 zł
szt.
Darjeeling Margaret’s Hope
Darjeeling Margaret’s Hope
23,00 zł
szt.
Yerba Mate IQ
Yerba Mate IQ
11,00 zł
szt.
Czekoladowe serce
Czekoladowe serce
13,00 zł
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl